Golonka pieczona na kapuście to jedno z najbardziej sycących dań kuchni podhalańskiej, pozycja dla tych, którzy po dniu w górach szukają czegoś naprawdę treściwego. W Karczmie U Wnuka w Zakopanem, przy ulicy Kościeliska 8, około 300 metrów od Krupówek, podajemy ją z chrupiącą, złocistą skórką, na zasmażanej białej kapuście, z pajdą chleba oraz musztardą i chrzanem. To danie, które od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród gości szukających regionalnego, mięsnego obiadu w klimacie starej, drewnianej karczmy.
Sekret dobrej golonki tkwi w powolnym pieczeniu. Wieprzową golonkę pieczemy długo, w niskiej temperaturze, aż mięso staje się miękkie i samo odchodzi od kości, a skórka nabiera rumianego koloru i charakterystycznej chrupkości. Białą kapustę zasmażamy osobno, by zyskała głęboki, domowy smak, który równoważy tłustość mięsa. Do tego podajemy chleb, musztardę i chrzan, klasyczne dodatki, które przełamują wyrazistość dania i sprawiają, że każdy kęs smakuje pełniej.
Golonka to danie o korzeniach w tradycyjnej, prostej kuchni, w której nic się nie marnowało, a sycące mięso dawało siłę do ciężkiej pracy. Dziś jest przede wszystkim ucztą dla miłośników mięsa i jednym z tych dań, po które turyści wracają do Zakopanego. Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść dobrą golonkę w Zakopanem, w naszej karczmie znajdziesz ją w wersji tradycyjnej, przygotowanej bez pośpiechu. Najlepiej smakuje z kuflem zimnego piwa, w gronie bliskich, przy stole w sercu zakopiańskiej starówki, zaledwie kilka minut spacerem od Krupówek.
Golonka dobrze wpisuje się też w atmosferę wspólnego stołu, dlatego często wybierają ją większe towarzystwa i rodziny odwiedzające Zakopane. Jeśli planujesz spotkanie w większym gronie, przy rezerwacji jesteśmy w stanie przygotować odpowiednią liczbę porcji, a przy okazji polecić inne sztandarowe dania kuchni podhalańskiej. To pozycja szczególnie ceniona zimą, po dniu na stoku, gdy apetyt dopisuje jak nigdy, ale równie dobrze sprawdza się przez cały rok. Golonka pieczona na kapuście to dowód na to, że regionalna karczma w centrum Zakopanego potrafi zaskoczyć czymś więcej niż tylko oscypkiem i kwaśnicą.